
Ale o co tu chodzi?
Kiedy wyszłam za mąż, kilka ładnych lat temu, parę rzeczy mnie zaskoczyło. Wiadomo, każda zmiana jest trudna, nawet jeżeli wydaje się nam, że jesteśmy na nią przygotowani, a zawieranie małżeństwa jest jednym z najbardziej stresujących wydarzeń w życiu.
Początki mojego małżeństwa były dość burzliwe, bo temperament mam raczej ekstrawertyczny. Pierwszy rok przebiegł pod hasłem „dzień bez awantury, to dzień stracony”. Dziś na szczęście Mój Mąż (MM) mówi, że tego nie pamięta, ale ja PAMIĘTAM! Pamiętam też, że nie było to miłe, do tego stopnia, że czasami zastanawiałam się, czy nie podjęłam złej decyzji. Wtedy czułam się samotna ze swoimi problemami i nie wiedziałam gdzie mam szukać wsparcia i odpowiedzi na nurtujące mnie pytania. Trochę się tego nawet wstydziłam…
Moje życie potoczyło się tak, że zawodowo zaczęłam zajmować się tematem małżeństwa, co zmusiło mnie do przeczytanie niezliczonej ilości książek. I mnóstwo razy mówiłam sobie wtedy „acha, to dlatego…”, albo „acha, to tak można…”. Postanowiłam pracować nad moim małżeństwem i nad sobą, bo bardzo chciałam być szczęśliwą żoną szczęśliwego męża. Efektem tego, dziś oboje mamy poczucie, że jesteśmy zadowoleni z naszego małżeństwa. Kochamy się, lubimy się, szanujemy się i mamy apetyt na dużo, dużo więcej wspólnych lat.
Taka przestrzeń, jak ten blog marzyła mi się od dawna. Pamiętając siebie z początków małżeństwa, chcę wspierać i towarzyszyć wszystkim Żonom, Narzeczonym, Kobietom, które chcę się rozwijać i być JESZCZE LEPSZYMI ŻONAMI. Bardzo podoba mi się hasło bądź najlepszą wersją siebie – chcę żeby ono pobudzało nas do rozwoju. Wiem, że każda z Was (ja również) jest już wystarczająco dobrą żoną (chyba, że jeszcze nią nie jest), ale wiem też, że każda z nas może i powinna się rozwijać.
Bardzo, bardzo zależy mi na tym, aby nasze związki stawały się coraz lepsze, nasi mężowie coraz szczęśliwsi, a my coraz spokojniejsze. Ale bez paniki, zrobimy to krok po kroku. Powoli, każda w swoim tempie. Serdecznie zapraszam Cię w tę podróż, do odnalezienia szczęścia i pokoju. W podróż do bycia JESZCZE LEPSZĄ ŻONĄ.



