5 kroków jak stać się JESZCZE LEPSZĄ ŻONĄ


Zasadnicze pytanie brzmi, czy musisz być lepsza niż jesteś? Odpowiem przewrotnie – i tak i nie. Nie musisz być lepsza, bo już jesteś wystarczająco dobra. Tu chcę się na chwilę zatrzymać. Być może na dłuższą chwilę, żebyś naprawdę w to uwierzyła. Już tu, na samym początku, chcę Ci powiedzieć, że jesteś wystarczająco dobra. JESTEŚ! Naprawdę! Uwierz w to, że masz w sobie ogromny potencjał. Nawet jeżeli masz poczucie, że w czymś niedomagasz, to jest to w porządku – i poczucie i niedomaganie. Każdy z nas jest w czymś lepszy i w czymś gorszy. Jesteś tu dziś, więc chcesz rozwinąć swój potencjał. Wobec tego MUSISZ być lepsza – a raczej mam na myśli – stawać się lepsza. Rozwój jest wpisany w naturę człowieka. Od momentu poczęcia, natura ludzka objawia niepojęty potencjał rozwoju. No pomyśl sama – z dwóch komórek „robi się” cały człowiek i to właściwie sam. Mama przecież nie każe dziecku wykształcić teraz nogi albo ręki. Musimy się rozwijać, bo jeżeli tego nie będziemy robić, to w zasadzie będziemy się cofać. Nie chcę tego dla Ciebie, ani dla nikogo innego. Chcę dla Ciebie tego poczucia wolności i spełnienia, które dziś mam ja. Dziś je mam, ale nie zawsze tak było. To był proces, droga, i dlatego wiem, że można to osiągnąć. Zachęcam Cię do rozwoju w obszarze Twojego małżeństwa lub innych relacji – w zależności od tego gdzie dziś jesteś. Przed Tobą piękna droga… Zatem ruszajmy 🙂

  1. Poznaj siebie

Podzielę się z Tobą czymś bardzo osobistym. Przez prawie 30 lat mojego życia, myślałam o sobie, że jestem „zła”, jakaś taka niedokończona, niewłaściwa, że mam jakieś braki, a to co mam, to same kiepskie cechy. Być może Ty też teraz tak myślisz i chcę Ci pokazać, że to nie jest prawda. Ważna jest zmiana perspektywy. Idźmy zatem do konkretów. Ja mam dość dyrektywny i władczy charakter, który przysparzał mi w przeszłości wiele złych doświadczeń – możesz sobie wyobrazić jak trudno było to znosić np. nauczycielom. Przez takie doświadczenia uwierzyłam w to, że jest to coś złego. Byłam o tym przekonana, do momentu, aż nie zrobiłam testu Gallupa. W uproszczeniu, jest to badanie, które pokazuje jakie są Twoje talenty, czyli naturalne wzorce myślenia, odczuwania i działania. Okazało się, że moim talentem jest przywództwo, czyli jeden z najrzadszych talentów. To spowodowało, że zmieniłam perspektywę – nagle okazało się, że to co uważałam za moje przekleństwo, jest moim największym talentem. Oczywiście, każdy talent ma swoje jasne i ciemne strony. Może też być dojrzały lub nie – czyli można, a nawet trzeba „coś z tym zrobić”. Chcę Ci pokazać, że zmiana perspektywy, może zmienić całe nasze życie. Jasne, że nie jestem teraz inna niż byłam, ale ktoś mi pokazał, że to czego nie lubiłam może być moim atutem.

Mam w swojej historii jeszcze kilka takich wydarzeń, gdzie dowiedziałam się o sobie czegoś odkrywczego, bo udało mi się spojrzeć na coś z innej perspektywy. Najczęściej odbywało się to za pomocą książek, ale nie tylko. Czasami  jakieś wydarzenia, doświadczenia, albo spotkania otwierały mi oczy. Takim kamieniem milowym dla mnie było również odkrycie, że nie ma złych emocji, o czym możesz przeczytać tu.

W aspekcie poznawania siebie ważne jest dla mnie też to, że muszę nauczyć się słuchać potrzeb mojego ciała. Zawsze wydawało mi się to dość płytkie, ale teraz uczę się to doceniać i wykorzystywać na swoją korzyść oraz dawać sobie prawo i czas na słabsze dni. Nauczyłam się o sobie na przykład tego, że jeżeli jest mi źle fizycznie z jakiegoś powodu – coś mnie boli – to wydaje mi się, że całe moje życie traci sens, że jest mi tak ciężko, że nie poradzę sobie. I to się dzieje na poziomie nieświadomym, ale kiedy zdam sobie z tego sprawę, mogę powiedzieć „aha, boli mnie głowa, to lepiej pójdę poleżeć”. To bardzo prosty przykład, jednak dla mnie to odkrycie było wielką sprawą.

Przez to wszystko chcę Cię zachęcić do poznania siebie, swoich potrzeb, pragnień, ale również sposobów myślenia, funkcjonowania – nauczenia się siebie. Ostatnim przykładem z tej kategorii jest to, że do 30 roku mojego życia uważałam, że nienawidzę się uczyć – dosłownie nienawidzę. Po czym rozwiązałam sobie „głupi” test na to, czy jestem wzrokowcem, słuchowcem czy kinestetykiem. Okazało się, że wzrokowcem to ja wcale nie jestem, a tylko tak do tej pory umiałam się uczyć. Dziś wiem, że o wiele lepiej uczę się przez słuchanie i potrzebuję też ruchu – często podczas różnych rozmów wstaję, robię też sporo notatek, bo lubię „napisać” myśli, a czytam tylko czasami i mnóstwo z tego zapominam.

Poznaj siebie! Znajdź na siebie sposób! Doceń siebie! Odpowiedz sobie na pytanie co jest dla Ciebie w życiu ważne.

  1. Pracuj nad komunikacją

Kiedy przyszłam do mojego męża i powiedziałam, że w pracy będę mówić o komunikacji, to on zapytał czy naprawdę nie ma kogoś, kto się na tym zna… Powiedział to żartobliwie, ale to nie był żart… Poważnie – mało się na tym znałam, zarówno teoretycznie, jak i praktycznie. W tamtych czasach byłam królową awantur. Uważałam, że dobra komunikacja to jakieś psychologiczne wymysły – nikt przecież nie będzie mi mówił, jak mam mówić do mojego męża. Wiem co, jak i kiedy chcę mu powiedzieć, więc mówię. Jednak po tej uwadze męża – jakże słusznej – postanowiłam zgłębić temat i potestować pewne koncepcje na mym małżonku – uwielbiam robić prototypy 🙂 Ku mojemu wielkiemu zdziwieniu okazało się, że to działa. Mogę mówić do mojego męża dokładnie to co chcę i osiągać dokładnie takie efekty o jakie chodziło. Bez awantur, bez oskarżeń, bez negatywnych emocji. Pokochałam moc komunikatu typu ja. Na pewno jeszcze do tego wrócimy nie raz, bo jest to tak ważne.

Niezmiernie ważnym aspektem komunikacji jest także wyrażanie potrzeb i oczekiwań. Tego nauczyłam się już dawno – jeszcze przed małżeństwem. To była taka moja kontestacja wobec tego, że ciągle o kobietach mówi się, że nie komunikują wprost i biedni mężczyźni mają się domyślać. Ja wtedy pomyślałam sobie, że to bez sensu i ja nie chcę tak robić. Jeżeli chcę coś dostać, to muszę o tym powiedzieć. I to się sprawdza genialnie – choć nie zawsze jest łatwe. Jeżeli oczekujesz czegoś od kogoś, to powiedz wprost – wtedy jest szansa, że to dostaniesz. Jesteś sama odpowiedzialna za zaspokojenie swoich potrzeb. Często nawet my same nie wiemy o co nam dokładnie chodzi, a tu wracamy do punktu 1. – naucz się swoich potrzeb i zrozum siebie, a później proś innych o pomoc w ich zaspakajaniu, jeżeli jest taka potrzeba. Tu płynnie przechodzimy do kolejnego punktu.

  1. Weź odpowiedzialność za siebie

To niewygodna prawda, ale bez jej akceptacji dalej nie pójdziemy. Każdy jest sam odpowiedzialny za siebie – za swoje emocje (więcej tu), zaspokojenie potrzeb, czy rzeczywistość, w której się znajduje. Wyjątkiem są tylko dzieci – za zaspokojenie ich potrzeb w głównej mierze odpowiedzialni są rodzice lub inni dorośli. Najprościej rzecz ujmując – jeżeli Ty się o siebie nie zatroszczysz, to nikt tego za Ciebie nie zrobi. I wiesz co? To w sumie jest super. Bo właściwie nikt inny nie zna Cię tak, jak Ty sama (wracamy do punktu 1.) oraz nikt inny nie wie tak dobrze, jak Ty, czego potrzebujesz (wracamy do puntu 2.) Najprostszym sposobem, żeby dostać to czego chcemy i potrzebujemy jest o to poprosić lub samodzielnie „zorganizować”. Przecież, jeżeli nie możesz dosięgnąć maselniczki, to prosisz kogoś (słowami wyrażasz potrzebę) o podanie lub sama wstajesz i bierzesz. I nie oczekujesz, że ktoś się domyśli, że chcesz posmarować kromkę masłem. Przykład trywialny, ale obrazujący o co chodzi. Zadbaj sama o to, żeby mieć masło 🙂

  1. Porozmawiaj ze swoim mężem o jego żonie

Wiesz, że nie ma czegoś takiego jak „najlepsza żona na świecie”? To byłoby wręcz niemożliwe i niedorzeczne, z jednego prostego powodu. Każda żona ma innego męża, a każdy mąż inaczej zdefiniuje doskonałość swojej żony. Ja mam to szczęście, że dobra żona dla mojego męża, to taka, która dobrze gotuje – tu mam szansę. Bo gdyby to miała być żona, co sprząta – to nie miałabym żadnej. I oczywiście, nie będziemy tu teraz rozważać, czy do żony należy gotowanie i sprzątanie. Chodzi o to, że ja jestem żoną mojego męża i mogę być lepsza w naszym małżeństwie, lepsza dla mojego męża, jeżeli zapytam go, czego potrzebuje. Bo jestem w małżeństwie też po to, żeby robić dobre rzeczy dla mojego męża, żeby go wspierać i spełniać jego prośby i pomóc zaspokoić potrzeby – żeby dawać. A po co mam dawać coś, co nie jest potrzebne? Wolę dawać to, czego mój mąż potrzebuje.

  1. Idź do przodu małymi krokami

Pierwszym krokiem do zmiany, do rozwoju zawsze jest decyzja. Często jest tak, że, widząc swoje wady i niedociągnięcia w kilku obszarach, chcemy natychmiast wszystko zmieniać i nawet może robimy jakiś plan i listę postanowień. Tylko, że to za chwilę się kończy… I z wielkich idei wyłaniają się  tylko wielkie porażki. A wprowadzanie zmiany małymi krokami jest lepsze. Jeżeli chcesz np. więcej czytać, to czytaj codziennie jedną stronę, jeżeli chcesz częściej sprzątać, to zmywaj codziennie przez 5 minut – kup timer i zastaw 5 min. Po tych 5 minutach skończ – po jakimś czasie możesz zdecydować, że chcesz poświęcać na to 7 czy 10 minut, albo pozostać wciąż na tych 5 minutach – to przecież ponad pół godziny tygodniowo, a to dużo więcej niż nic :). Mała zmiana ku dobremu jest lepsza niż brak zmiany.

Jeżeli chcesz pracować nad jakimiś aspektami swojego myślenia, to zacznij czytać, pytać, słuchać. Kiedyś trafisz na coś, co spowoduje, że będzie to „click” i wszystko się ułoży w piękną całość – ja doświadczyłam tego nie raz i nie dwa.

Tak naprawdę chodzi tu o bycie JESZCZE LEPSZYM człowiekiem, kobietą, żoną – po prostu jeszcze lepszą wersją siebie, ale tylko wtedy, jeżeli naprawdę poczujesz, że jest to Twoja decyzja, że chcesz i możesz to teraz zrobić. Pamiętaj – rozwój to proces. Niesamowicie piękny proces, który wpływa nie tylko na Ciebie, ale również na innych ludzi. Możesz stać się kobietą dobrego wpływu, jeżeli tylko zechcesz. Wierzę, wiem (!), że możesz to osiągnąć. Zapraszam Cię do wspólnego rozwoju.

A Ty co dodasz do tej listy? Jaki ważny obszar do pracy Ty widzisz? W czym jeszcze warto się rozwijać? Zaprasza do komentowania.

źródło zdjęcia freepik.com

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *