5 kroków jak stać się JESZCZE LEPSZĄ ŻONĄ
Zasadnicze pytanie brzmi, czy musisz być lepsza niż jesteś? Odpowiem przewrotnie – i tak i nie. Nie musisz być lepsza, bo już jesteś wystarczająco dobra. Tu chcę się na chwilę zatrzymać. Być może na dłuższą chwilę, żebyś naprawdę w to uwierzyła. Już tu, na samym początku, chcę Ci powiedzieć, że jesteś wystarczająco dobra. JESTEŚ! Naprawdę! Uwierz w to, że masz w sobie ogromny potencjał. Nawet jeżeli masz poczucie, że w czymś niedomagasz, to jest to w porządku – i poczucie i niedomaganie. Każdy z nas jest w czymś lepszy i w czymś gorszy. Jesteś tu dziś, więc chcesz rozwinąć swój potencjał. Wobec tego MUSISZ być lepsza – a raczej mam na myśli – stawać się lepsza. Rozwój jest wpisany w naturę człowieka. Od momentu poczęcia, natura ludzka objawia niepojęty potencjał rozwoju. No pomyśl sama – z dwóch komórek „robi się” cały człowiek i to właściwie sam. Mama przecież nie każe…
10 sposobów na tanią randkę z mężem
Cudownie byłoby, gdyby to mąż domyślał się, oczywiście bez żadnych podpowiedzi, że to jest ten czas, kiedy powinien zabrać mnie na randkę. Pomarzmy sobie dalej… Niech sam zgaduje, zawsze bezbłędnie, jakie danie w jakiej restauracji bym zjadła, albo jaką kompozycję kwiatową powinien przynieść akurat teraz. Ale… Życie to nie bajka, przynajmniej nie codziennie. Czasami to my musimy zorganizować tę randkę, czyli zatroszczyć się o zaspokojenie swoich potrzeb. Dziś proponuję 10 tanich lub zupełnie darmowych sposobów na randkę małżeńską 1.Romantyczna kolacja przy świecach Wcale nie musi być to żadne wyszukane danie. Chodzi o to, żeby celebrować wspólny czas. Może zjeść tę kolację w ogrodzie lub na balkonie. Nawet może być w kuchni – w sumie to nie takie ważne. Wystarczy po prostu zapalić świeczkę, przygasić światło, włączyć muzykę i zjeść razem posiłek. 2. Wspólny spacer Może być rano, może być popołudniu, może…
Jak ogarnąć emocje?!
Co przychodzi Ci na myśl, kiedy myślisz o emocjach? Mi coś w stylu „niszczą bardziej niż huragan”, albo „co, emocje? Nie wiem, nie rozumiem…”. Bo emocje są jak żywioł – jeśli je okiełznasz, to Ci służą, ale jak jest ich za dużo, albo puszczone samopas, to mamy kataklizm. Wiesz o czym mówię, prawda? Emocjonalny kataklizm… Powinni w szkole uczyć co wtedy robić. Uczą przecież co robić, kiedy jest trzęsienie ziemi. Ale spokojnie, ogarniemy i ten temat. Hasło przewodnie na dziś – emocje da się ogarnąć. Zacznijmy od oczywistych faktów. Emocje ma każdy (wbrew obiegowej opinii, mężczyźni również mają emocje, choć nawet podczas tortur zaprzeczą) Emocje to wielka siła, dzięki której możemy przeżywać cudowne rzeczy. Możemy cieszyć się na widok ukochanej osoby, czuć te motyle w brzuchu, kiedy mamy zrobić coś na czym bardzo nam zależy. To właśnie emocje dodają kolorytu tym…
Ale o co tu chodzi?
Kiedy wyszłam za mąż, kilka ładnych lat temu, parę rzeczy mnie zaskoczyło. Wiadomo, każda zmiana jest trudna, nawet jeżeli wydaje się nam, że jesteśmy na nią przygotowani, a zawieranie małżeństwa jest jednym z najbardziej stresujących wydarzeń w życiu. Początki mojego małżeństwa były dość burzliwe, bo temperament mam raczej ekstrawertyczny. Pierwszy rok przebiegł pod hasłem „dzień bez awantury, to dzień stracony”. Dziś na szczęście Mój Mąż (MM) mówi, że tego nie pamięta, ale ja PAMIĘTAM! Pamiętam też, że nie było to miłe, do tego stopnia, że czasami zastanawiałam się, czy nie podjęłam złej decyzji. Wtedy czułam się samotna ze swoimi problemami i nie wiedziałam gdzie mam szukać wsparcia i odpowiedzi na nurtujące mnie pytania. Trochę się tego nawet wstydziłam… Moje życie potoczyło się tak, że zawodowo zaczęłam zajmować się tematem małżeństwa, co zmusiło mnie do przeczytanie niezliczonej ilości książek. I mnóstwo razy…



